/ publikacja
25.09.2026
Spróbuj wyszukać
Nie znaleziono wyników
05 marca 2026
|
Zaległości wobec towarzystw ubezpieczeniowych w Polsce systematycznie rosną. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że w ciągu ostatniego roku zwiększyły się one o 187 mln zł i obecnie sięgają niemal 870 mln zł. Skala zadłużenia pokazuje, że problem nieterminowego regulowania składek dotyczy już setek tysięcy podmiotów funkcjonujących na rynku. Choć zdecydowaną większość dłużników stanowią konsumenci, to za największą część całkowitej kwoty zaległości odpowiadają przedsiębiorcy. Oznacza to, że w ujęciu wartościowym problem zadłużenia w sektorze ubezpieczeniowym w dużej mierze generowany jest przez działalność gospodarczą. Jednocześnie branża ubezpieczeniowa funkcjonuje obecnie w warunkach rosnących kosztów likwidacji szkód. Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń w 2025 r. średnia wartość szkody z OC komunikacyjnego przekroczyła 12 tys. zł, co oznacza wzrost o ponad 11 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Wzrost kosztów wynika przede wszystkim z drożejących części zamiennych, wyższych kosztów usług naprawczych w warsztatach oraz rosnących kosztów pracy. Jednocześnie konkurencja na rynku powoduje, że składki ubezpieczeniowe rosną w znacznie wolniejszym tempie. |
|
|
|
|
Struktura zadłużenia kontrahentów wobec IT nie jest przypadkowa. Największe zaległości pochodzą z handlu, budownictwa, transportu i przemysłu. To właśnie te sektory odpowiadają łącznie za większość przeterminowanych należności wobec firm technologicznych. Są to jednocześnie branże szczególnie podatne na wahania kosztów działalności i zaburzenia płynności, co powoduje, że płatności za usługi zewnętrzne, w tym wsparcie technologiczne czy rozwój systemów, bywają odsuwane na dalszy plan. Na tę sytuację nakłada się rosnąca presja kosztowa po stronie samej branży IT. W 2025 r. rynek pracy technologicznej wyraźnie się ożywił, a wzrost liczby ofert zatrudnienia szedł w parze z rosnącymi oczekiwaniami płacowymi. Jednocześnie firmy coraz częściej poszukują doświadczonych specjalistów, a nie pracowników juniorskich, co dodatkowo podnosi koszty osobowe. W branży opartej na wiedzy i kapitale ludzkim takie wydatki muszą być ponoszone na bieżąco, niezależnie od tego, czy kontrahenci regulują swoje zobowiązania terminowo. W konsekwencji nawet rynek, który formalnie wraca do wzrostu, może pozostawać pod silną presją płynnościową. Rosnąca skala finansowania zewnętrznego w sektorze IT, w tym faktoringu i szybkich pożyczek płynnościowych, potwierdza, że firmy coraz częściej muszą sięgać po narzędzia pozwalające przetrwać okres oczekiwania na zapłatę. Z perspektywy praktyki restrukturyzacyjnej to istotny sygnał ostrzegawczy. Odbudowa portfela zamówień nie eliminuje ryzyka, jeżeli przedsiębiorstwo funkcjonuje w otoczeniu kontrahentów o podwyższonej niewypłacalności. W takich warunkach to nie brak zleceń, lecz cudze opóźnienia mogą stać się początkiem własnych problemów finansowych. |
Jesteśmy po to, by pomóc Klientowi osiągnąć jego cel.
Sprawdź nasze publikacjePublikacje [ 26 ]